sobota, 21 listopada 2009

Przewagi kulinarne

Pierogi...

Sztku ponad 60. Kilogram mąki, 2 jajka, oliwa z oliwek i woda. Do środka twaróg, ziemniaki i cebulka. Ciepłe ze skwarkami. Poezja domowego gotowania. Najpierw trochę spięcia, potem buziak i pychota.

Bardzo lubię. Olka zresztą też. Sobotnie popołudnie wspólnego gotowania. Dziękuję.

Fajnie jest coś razem zrobić. Więc zaraz wspólnie chyba butelkę czekoladowej nalewki z chili zrobimy :)

A jeśli chodzi o kuchenne przewagi to kto Olę zna niech o shaker pyta :)

wtorek, 10 listopada 2009

Nadzieje...

Miałem pisać tutaj dużo. Miałem i jakoś mi nie wychodzi.

Mam nadzieję, że teraz więcej i częściej będę tu się pojawiał. Gdyż bowiem, ponieważ zainstalowaliśmy sobie interneta. Fajna rzecz takie stałe łącze, jeszcze kompy by się lepsze przydały, ale co tam... Sprzęt jak coś w następnym roku sie zakupi.

No więc, Panowie insztalatorzy przyszli byli i zakładając wywalili piękną dziurę na klatce schodowej... Nikt z sąsiadów jeszcze Nam za to uwagi nie zwrócił.

Natomiast błędem jak sie okazało było podpisać sieć adresem... 24 godziny nie minęły jak zapukała Pani sąsiadka z pytaniem szczerym, które u mnie i Oli wywołało opadnięcie szczęki:

- Czy mogli by Państwo udostępnić mi hasło do Waszego internetu, bo go najlepiej łapię a maci go zahasłowany.

SZOK!!!( jak by to Wojewódzki zawył...) SZOK!!!

Ja na taki pomysł bym chyba nigdy nie wpadł...

Jak na razie Pani hasła nie dostała, za to dzięki niej zapanował w Naszym bloku nowy świecki zwyczaj- palenia papierosów na klatce schodowej... Ola do wojny z tym już się szykuje... Zobaczymy z jakim efektem :)

Tyle na dziś.

wtorek, 1 września 2009

Zaręczeni!

Bo on zapytał.
A ja się zgodziłam :)